foto: marekw |
W zasadzie jestem przygotowana - zalecane szczepienia za mną, torba podróżna też już jest kupiona, niezbędny ekwipunek chyba mam. Muszę jeszcze dokładnie przemyśleć co zabrać, ale raczej wszystko mam już zgromadzone. Pozostało mi tylko przeczytanie obowiązkowej lektury i odbycie kilku sesji na solarium ;)
Plan jest prosty: przelot na Martynikę, zaokrętowanie się całej ekipy na trzech katamaranach i wypłynięcie na południe i powrót do miejsca startu po dwóch tygodniach. Brzmi dobrze?
:-) ładnie :D
OdpowiedzUsuńNo pewnie że ładnie :)
OdpowiedzUsuń:D
u lala, nic nie wiedziałem. Fajnie :)
OdpowiedzUsuńBrzmi wspaniale! Czekam na zdjęcia! Ocieplą zimowy klimat. :)
OdpowiedzUsuńMartynika ? jak dla mnie niestety za drogo ;]
OdpowiedzUsuń