13 sierpnia 2012 - poniedziałek
Budzimy się znowu później niż byśmy chcieli. To chyba standard na wyjazdach. Ale co tam, są wakacje. Śniadanie nie powala - 3 paczkowane croissanty, kawa latte, w której prawie nie ma kawy i espresso, którym "dokawiamy" latte. Leff idzie uregulować rachunek za nocleg, litr wina i śniadanie. Cena jest jakby nieco za niska... z naszych kalkulacji wynika, że uwzględnia nocleg i śniadanie, a nie uwzględnia wina. Nie poruszamy jednak tematu - jak dają, to brać. Litr wina gratis - to mi się podoba!