Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułgaria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 września 2018

Grecja 2018 - Dzień 12 - Przymusowa kąpiel w Dunaju

06 czerwca 2018 - środa

Śniadanie jemy w hotelowej restauracji, ale w sumie nie wiemy, czy jest w cenie noclegu, czy nie. Ciężko jest się też tego w jakikolwiek sposób dowiedzieć...

Urzekają nas opakowaniu cukru - w eurasy. Wojtek do swojej kawy dostał "więcej pieniążków" niż ja, ale wrzuciliśmy do wspólnej puli ;)

Po śniadaniu wychodzimy z restauracji i nikt się nie czepia, więc chyba było w cenie ;)

poniedziałek, 3 września 2018

Grecja 2018 - Dzień 11 - Cudownymi Mostami do Montany

05 czerwca 2018 - wtorek

Dzień zaczynamy od zwiedzania Cudownych Mostów. Olbrzymie formacje skalne robią wrażenie, ale przyznam, że spodziewałam się, że będzie tego więcej... Niemniej jednak warto odwiedzić to miejsce i pójść nieco dalej niż tylko do pierwszych barierek. W nocy padało, więc ścieżki są śliskie - przez błoto i mokre kamienie, a roślinność ociera się o buty i nogawki i je całkowicie moczy. Z lokalnych atrakcji można przejechać się tyrolką, którą wjeżdża się pod jeden z mostów. Mieliśmy okazję sprawdzić fachowe mocowanie stalowej liny na feldze bliżej niezidentyfikowanego samochodu ;)

wtorek, 28 sierpnia 2018

Grecja 2018 - Dzień 10 - Rodopy

04 czerwca 2018 - poniedziałek

Poranek jest ciepły i słoneczny, ale na zacienionym campingu jest bardzo przyjemnie. W dodatku nad Olimpem nie ma chmur, i można pocykać kilka fotek zepsutym aparatem...

Po śniadaniu Wojtek zgarnia Andreasa z "centrum" i jadą ogarniać akumulator do Oliviera. Ja w tym czasie zwijam bazę i planuję trasę, bo wymagane są coraz większe modyfikacje. Czasu mam dużo, bo chłopaków nie ma i nie ma, ale w końcu przyjeżdża Wojtek (Andreas wrócił do swoich spraw) i mogę cieszyć się nową bateryjką. Montuje ją w motocyklu, przekręcam kluczyk, wciskam starter i następuje chwila prawdy - motek bez ociągania budzi się do życia. Załatwione. Choć naprawdę mogłam sobie tego oszczędzić i wymienić aku prze wyjazdem, zgodnie z pierwotnym zamierzeniem...

wtorek, 3 września 2013

Caucasus Tour 2013 - Odwrót!

06 sierpnia 2013 - wtorek
07 sierpnia 2013 - środa
08 sierpnia 2013 - czwartek
09 sierpnia 2013 - piątek
10 sierpnia 2013 - sobota

Wtorek:
W Mestii wita nas piękny poranek. Śniadanie jemy w hotelu obok. Grzesiek nie bardzo chce się tam pokazywać, bo dzień wcześniej wynegocjował już dobrą cenę dla grupy, po czym nastąpiła zmiana planów. Na śniadanie udaje się zamówić jajka sadzone i chleb. I herbatę. Azerską. O podwójnej jakości - jak głosi napis na opakowaniu ;) Lekko serwisujemy motocykle, tzn. Naciągamy łańcuchy, poprawiamy lusterka, ja uzupełniam olej w scottoilerze. Dodatkowo myjemy rejestracje - chcemy dzisiaj wjechać do Turcji, więc wiemy, że będziemy musieli przejść żmudną procedurę sprawdzania rejestracji "pińcet" razy.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Caucasus Tour 2013 - Teleportacja

20 lipca 2013 - sobota

Słyszę głos, który pyta: "Nastawiłaś budzik?". Zrywam się i sprawdzam. Tak, nastawiłam. Ma zadzwonić za 10 minut. Jest 5:35. Korzystam z tych dziesięciu minut i kolejnych 15, jakie dają trzy pięciominutowe drzemki w telefonie. I potem urywam jeszcze kilka minut... Noc była krótka, ale czuję się dość wyspana. Najwyżej dośpię w samolocie podczas dwugodzinnego lotu..

Naprawdę czas już wstawać. Na śniadanie jest wczorajsza kolacja - zapiekana papryka faszerowana pastą tuńczykową. Ogarniam dom, aby zostawić względny porządek.

O 7:15 jestem już na dworcu autobusowym. Wkrótce pojawia się reszta ekipy - dwa Grześki (czyli Grzesiek i Bułek) i Romek. Podjeżdża też bus, który ma nas zawieźć na lotnisko w Pyrzowicach. Kierowca nerwowo przebiera nogami, więc myśląc, że czeka na nas zgłaszamy się do odjazdu. On informuje nas, że nasz bus zaraz przyjedzie, bo jest na kontroli. Na starcie mamy 20 minut spóźnienia. W końcu busik podjeżdża, czas na pożegnania z tymi co nie jadą. Dostajemy raport z Burgas mówiący, że "motki są na miejscu i jest gorąco jak **uj" ;)