Może trudno w to uwierzyć, ale obudziłam się o szóstej rano*.
Umyłam buzię i wszamałam trzy nieduże kanapki z serkiem pieprzowym i grillowaną cukinią. Zapakowałam najważniejsze rzeczy i zbiegłam do Oliviera. Stwierdziłam, że mam wystarczająco dużo paliwa i mogę od razu jechać nie bawiąc się w postoje na stacji benzynowej.
Żwawym tempem dotarłam w okolice Nowego Targu. Tam zatankowałam i o mało co nie zeszłam na zawał, jak jakiś kierowca kredensu pozdrowił mnie klaksonem.
W Bukowinie Tatrzańskiej zatrzymałam się na małe "foto-session".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 maja 2013
sobota, 20 października 2012
Motoobjazd Tatr
20 października 2012 - sobota
Wiedziałam, że w sobotę pogoda będzie wyśmienita. Miało być słonecznie i ciepło. Co prawda w piątek wieczorem Leff telefonicznie postraszył mnie strasznymi mgłami, ale jakoś nie bardzo się tym przejęłam. Był plan na objazd Tatr ( i to w dwóch wersjach - mini i maxi), trzeba go było tylko zrealizować. Nie było pewne w zasadzie do końca, czy pojadę sama, czy znajdzie się ktoś do towarzystwa... ten nie mógł, bo praca, tamtemu nie pasowało, bo jeździ tylko w niedziele, inny miał "urodziny", jeszcze inny był na polskim biegunie zimna. W efekcie wyszedł lekko zmodyfikowany plan mini, częściowo z towarzystwem, częściowo w pojedynkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)