poniedziałek, 10 grudnia 2012

leffy pazur 2011

9 grudnia 2012 - niedziela

Po 12 dniach wojaży po Polsce wróciłam do domu. W międzyczasie byłam w Warszawie, Poznaniu i Łodzi. O ile Warszawa była służbowo, Poznań prywatnie, to Łódź łączyła w sobie przyjemne z pożytecznym i w dodatku miała motocyklowy akcent.

Jakiś czas temu leff w ramach forum f650gs.pl ogłosił konkurs na najlepszą relację z wyprawy motocyklowej w 2011 roku. Forumowicze głosowali, uzasadniali swój wybór, aby w ten sposób wyłonić zwycięzcę. Rozstrzygnięcia dokonał pomysłodawca konkursu i... sprawa ucichła na niemalże rok... Jakoś nie było okazji, żeby zrobić uroczystą galę i wręczenie nagrody - statuetki.

W końcu okazja nadarzyła się "sama" - 9 grudnia 2012 w łódzkim Iron Horse, w ramach coniedzielnych slajdowisk z podróży motocyklowych udało się przeprowadzić leffową galę.











Statuetka za najlepszą relację 2011 roku przypadła Agnieszce "Jagnie" Gontaszewskiej za relację "Jagnię w sosie potrójnie afrykańskim, czyli Rumunia din nou". Niestety moja marokańska relacja przegrała w tej konkurencji, choć podobno była wysoko oceniona ;)





Po ceremonii Jagna uraczyła wszystkich świetną opowieścią z tegorocznej wyprawy do Albanii.




Jak zwykle w Iron Horse po slajdowisku odbyła się aukcja rzeczy przeróżnych, ale ja mając w perspektywie nocny powrót do Krakowa nie zostałam już na tej części wieczoru. Za to leff znowu kupił jakąś niezwykle przydatną rzecz (poprzednim razem kupił maskę p-gaz...)



PS. Przeciekły do mnie informacje, że wkrótce odbędzie się głosowanie w ramach leffego pazura za najlepszą relację za rok 2012 - liczę na głosy za "Lody włoskie" ;)

PPS. Jeżdżąc ostatnio w dłuższe trasy samochodem stwierdziłam, że jednak baaardzo lubię jeździć. Gdziekolwiek. Przed siebie. Po to żeby wracać...

2 komentarze: