poniedziałek, 1 stycznia 2018

Inspiracja na 2018

Tym razem będzie krótko.
Najczęściej plany są planami, a rzeczywistosć i tak jest inna.

W 2018 na mojej liście są:
- narty! Sezonowy karnet na dwa austiackie regiony narciarskie zobowiązuje, więc tym razem stawiam na porządną zimę.
- dwa motowyjazdy na literę G. Grecja i Gruzja.  Grecja, bo w końcu muszę pokazać Olivierowi Kalamatę. A Gruzja, bo tam w tym roku pojadą najbardziej doświadczone Orlice.
- motoszkolenia: chcę się co nieco podszkolić z serwisu motocykla, a także z jazdy enduro. Póki co wydaję się być najsłabiej zaprawioną w offach Orlicą wybierającą się do Gruzji, więc trzeba się podciągnąć w temacie, żeby nie było dramatu.

A w ogóle, to gdzieś na serio zaczyna mnie nosić... Może by rzucić to wszystko i wyjechać...



4 komentarze:

  1. Fajnie, że kontynuujesz bloga. Życzę powodzenia i realizacji najbardziej nawet szalonych planów. Tomek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Gruzję też się czaje od jakiegoś czasu :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę spełnienia marzeń na 2018 i jeszcze więcej adrenaliny , bo jest Tobie potrzebną jak Olivierowi palio 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w Kalamacie w długi weekend

    OdpowiedzUsuń